And I don't know what to do...

21:45

No i tak...
Moja energia jakoś ze mnie uchodzi. Cały ten optymizm, który formowałam w sobie od końca matur nagle gdzieś się ulotnił z powodu jednego głupiego incydentu. Gdzie tu sprawiedliwość ja się pytam, skoro pracujesz nad czymś tyle czasu a to zostaje zburzone w przeciągu jednego dnia, godziny, minuty, sekundy? Ale nie, ja nie zwalam tutaj niczego na jesienną chandrę, bo to wcale nie jest to. Po prostu zawiodłam się na ludziach. Ok, znowu muszę przystopować z tym analizowaniem wszystkiego. 
Po prostu z czasem dochodzi się do takiego wniosku, że kompletnie nie pasuje się do społeczeństwa. Wydaje mi się, że każdy, dosłownie każdy, umie się odnaleźć, znaleźć grono osób, do którego pasuje, a ja jestem taka... niepasująca do niczego. Teraz zagwozdka- czy publikować posta najeżonego filozoficznymi rozważaniami wtorkowego dnia? Za późno, już opublikowany.
Ale koniec z tym marudzeniem (ehem, zauważyłam już, że posty tego typu nie cieszą się dużym zainteresowaniem, bo chyba każdy woli naładować się pozytywną energią niż czytać biadolenie zagubionego dziewczęcia czyli mnie). Na dowód mojej niezdarności dodam tylko, że to trzeba być mną żeby skaleczyć sobie 3 palce kartką papieru. Taaa, Operon i te ich książki jak gilotyna. Przepraszam, zbiory zadań. Suniesz palcem po brzegu opasłego tomiska w celu znalezienia odpowiedzi a kończysz z "raną" palca (i histerycznym wybuchem na jego widok).
Ach, no i dzisiaj kolejna porcja moich bazgrolaków. Powiem Wam, że ostatnio naszła mnie PRAWDZIWA chęć na rysowanie. Mówię poważnie, uczucie obce mi od 2 lat zawitało całkiem niespodziewanie (dodam, że ktoś z Was mnie zainspirował i jeśli uda mi się zrealizować mój rysunkowy projekt to nawet powiem kto i pokażę rezultaty ;)). Te oto tutaj to oczywiście prace stare.



I ostatnia sprawa. Ostatnio intensywnie zastanawiałam się nad zawieszeniem bloga jednak nie mam do tego serca (ależ patetycznie to brzmi). Dlatego bardzo możliwe, że będę pojawiać się tutaj rzadziej, najpewniej raz na dwa tygodnie (chociaż nie wiem czy dam radę, ponieważ blogowanie strasznie uzależnia; aczkolwiek następnego posta planuję na przyszły wtorek więc jeszcze nie wprowadzam tych "drastycznych" zmian). Powód jest prosty- muszę skupić się na nauce a blogosfera pochłania ogromnie dużo czasu także mus to mus. 
Super post mi wyszedł, jak zwykle o wszystkim i o niczym. Mistrzostwo.
Pozdrawiam jesiennie.
PS. Dobiliśmy do 4000 wyświetleń, dziękuję ;) Fajnie, że komuś chce się odwiedzać mojego bloga :)

Zerknij i tutaj

18 komentarze

  1. znam to uzaleźnienie od bloga - mam to samo :) to trochę jak moje drugie życie ;) jak ja rozumiem ten nastrój... mam dziś to samo szczerze mówiąc ^^ trochę mi smutno, bo zostawiłam starą szkołę i próbuję odnaleźć się w nowej ^^ to trochę wyzwanie dla mnie xd no ale cóż...

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie zawieszaj bloga! : Tutaj możesz się wygadać, pochwalić. Blog to świetne miejsce dla osób, które mają coś do powiedzenia, a nie są pewne, czy chcą to wszystko mówić znajomym :)
    Nie pasujesz do świata... Hm, często myślę, ze to chyba dobrze - też nie pasuję. Świat nie jest dobry, a tłum sam w sobie nas niszczy. Warto być sobą :) A widzę, że jesteś artystką, pięknie rysujesz!
    Ja lubię czytać każde posty, ostatnio na moim prywatnym blogu też dużo narzekałam.. Jeśli byś chciałabyś dostać zaproszenie na prywatnego, to napisz jakiego masz maila :) najlepiej na tym blogu :) http://odkrywajzalicja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Czyżby jakiś konekt? Też miałam ostatnio napisać o zawieszeniu, ale jeszcze się powstrzymuję. xD
    Znam Operon i ich chęć zamordowania wszystkich uczniów. Sama często zacinałam się chemią i fizyką. I dlatego nie lubię i jednego, i drugiego przedmiotu. Zbyt często powodowały ból. :<
    Rysowajki fajne. :D Uwielbiam Kubusia i Tygryska. Jakby byli w kolorze zgarnęłabym sobie ich jako tapeta na telefon. :P Ja niestety weny do rysowania jakoś nie mam, chociaż miałam wziąć udział w wyzwaniu u Catastrophe Waitress. Chyba, że jednak coś narysowałam nieświadomie po zeszytach... Muszę poszukać, bo szkoda marnować takiego wyzwania. xD
    Miłego dnia! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie zawieszaj bloga! Po prostu pisz rzadziej, wtedy, kiedy nadejdzie wena :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie zawieszaj bloga! Możesz pisać rzadziej,napisz tylko na blogu co jaki czas i pisz dalej bo uwielbiam go czytać *o*
    Śliczny Kubuś Puchatek z tygryskiem <3 Też mam książki z tego wydawnictwa i też już nie raz zdarzyło mi się zrobić krzywdę ;-; Myślę,że warto czasem podzielić się tym,o czym myślisz w danym momencie ^^ :D

    OdpowiedzUsuń
  6. No wiesz co?? Ja dopiero odkryłam Twojego bloga, a ty już chcesz zawieszać? Czemu, czemu, czemu, dlaczego?!!

    Masz rację, blogosfera uzależnia. Gdy nie pisałam bloga, mogłam nie logować się na konto i nie przeglądać codziennie blogów, które obserwuję, ale teraz, gdy sama coś tam Tworzę (tak, to się pisze z dużej litery, bo w moim przypadku wszystkie próby 'tworzenia' kończyły się na niczym, także teraz to jest rzeczywiście coś dużego :D) to po prostu muszę się zalogować i zobaczyć, czy ktoś mi nie dodał komentarza i czy ktoś nie opublikował fajnej notki :D

    To nie jest tak, że nie pasujesz do nikogo. To oni nie pasują do Ciebie. Po prostu nie ma w Twoim otoczeniu człowieka takiego samego jak Ty. Mam tak samo i odbieram to jako pewnego rodzaju komplement - jestem oryginalna/niepowtarzalna i tak dalej :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj tak, książkami Operona można chleb kroić ;) Niestety tak jest, raz idzie nam lepiej, raz gorzej...

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie zawieszaj bloga! Chyba u każdego blogera, teraz trochę gorzej bo zaczął się rok szkolny i natłok obowiązków nie pozwala na regularne odwiedzanie, każdego bloga :(
    Pięknie rysujesz :D
    Zapraszam do mnie :) Miło mi będzie jeżeli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza lub obserwacji! http://modajestnaszapasja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Przestań, jesteś niesamowitą osobą z niezwykłym charyzmatem! Tak naprawdę dzięki Tobie zaczęłam czuć prawdziwą radość z prowadzenia bloga i zdaję mi się, że nie byłam jedyna. Możesz jak dla mnie pisać kiedy chcesz, choć oczywiście lubię jak twoje posty często się pojawiają. A jeśli chodzi o "dopasowywanie się do kogoś", to moja najlepsza przyjaciółka jest o 180 stopni inna niż ja i, choć może się to wydawać dziwne, naszym jedynym naprawdę wspólnym tematem jest wiara i Kościół. Więc nie musisz pasować do nikogo, wystarczy, że jakiś element jest wspólny i można przeżyć masę wspólnych wspaniałych chwil! Ok, patetycznie jest, ale spać mi się chce, a tu jeszcze zadanko z polskiego czeka.

    OdpowiedzUsuń
  10. Blog jest Twoją przestrzenią, którą kreujesz według własnych upodobań. Jeżeli chcesz pomarudzić to masz do tego prawo :)
    A.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale ładnie rysujesz! :) Jeśli czujesz taką potrzebę, to zawieś bloga. Nie ma sensu pisać na siłę.
    Całusy,

    http://sylwiaa-m.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Życie jest pełne rozczarowań, ale zawsze trzeba się podnieść i iść dalej. Wszystko się ułoży ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Powiem Ci, że ostatnio mnie złapała myśl, że to miejsce w którym jestem, jest nie dla mnie i normalnie usycham tkwiąc tu coraz dłużej. Mam ochotę wyjechać jak najdalej stąd i przez jakiś okres nie mieć z nikim kontaktu. Może jakaś przerwa/ucieczka od tymczasowego świata pozwoli Ci trochę ochłonąć, pozbierać myśli?
    Piękne rysunki, masz prawdziwy talent. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. też myślałam nad zawieszeniem, ale no nie dałam rady :D

    Pozdrawiam i życzę udanego weekendu :)
    Anru,

    OdpowiedzUsuń
  15. nie zawieszaj, lubię tu zaglądać! :) i mówię to szczerze :)
    czekam na nowe prace, masz talent.

    OdpowiedzUsuń
  16. Śliczne :) Ja chyba będę zmuszona zawiesić bloga. Nie mam czasu na lepienie nawet :( Prace planuję zrobić na halloween (hahaha genialnie, dopiero wtedy się ruszę i coś zrobię), a od grudnia mam nadzieję, że sytuacja się zmieni :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie daj sobie psuć humoru jakimiś głupotami! Jak to przeczytałam w jakiejś książce, zawsze kiedy coś cię smuci, złości etc. zadaj sobie pytanie "Czy będzie to miało znaczenie za 5 lat?" Nie, nie będzie miało najmniejszego! Od razu humor lepszy ;)
    Poprosiłabym Cię również, abyś nie zawieszała bloga, ale zrobisz jak uważasz-w końcu nauka jest ważna

    Pozdrawiam ciepło ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. taki humorek pewnie przez jesienną pogodę ;) ja postaram się odnaleźć w nowym środowisku (studia..) na razie jest ciężko, mam skłonności do zamykania się przed ludźmi:o znalazłam sobie jednego kolegę i jest okej :P bardzo fajne szkice!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie! :)
Obserwacji za obserwację mówię nie. Jeśli chcesz zaobserwować mój blog, będzie mi bardzo miło, ale jeśli zrobisz to dlatego, że Ci się podoba, nie dlatego, że liczysz na rewanż.

Translate