What am I doing here?

14:30

Święta tuż tuż. Chociaż nie, jak dla mnie daleko jeszcze do nich, ale jak zaczęłam przeglądać różne ozdoby świąteczne to ten klimat nieoczekiwanie wtargnął do mojego mózgu jak yeti do góralskiej chaty i zasiał tam istne spustoszenie. Ogarnęłam się, kupiłam wszystko co potrzeba i zaczęłam robić christmasowe dekoracje. Nieudany lampion, nieudana bombka, nieudana świeczka. W ogóle jak dorwałam się do farb wyglądałam zapewne jak dziecko stojące przed półką ze słodyczami w markecie (nie, ślina mi nie ciekła). Oczywiście się wkurzyłam gdy nic nie wyszło mi jak należy, ale zawsze istnieje alternatywa pt. wywalić wszystko do kosza bądź oddać rodzinie. Wybrałam opcję nr 2.
A tymczasem zaprezentuję Wam zeszłoroczną czy nawet wykonaną 2 lata temu świąteczną butelkę. Kompletnie nie miałam weny do zdjęć, ale sorry, taki mamy klimat. Oczywiście praca tradycyjnie niepolakierowana. 





A to tak na poprawę nastroju ;) 


A na deser jeszcze 7 dziwnych faktów o mojej osobie (tak naprawdę każda informacja o mojej osobie jest dziwna, ale tutaj musiałam uszczuplić je do grona 7 wybrańców). Nominację dostałam od nieidealnej perfekcjonistki za co bardzo dziękuję :) Tym razem nie nominuję nikogo ale zachęcam osoby czytające ten post do wzięcia udziału i podzielenia się 7 faktami o sobie.
1. Nie mam facebooka (czyli...nie istnieję?o.O). Póki co nie jest mi to do niczego potrzebne, więc nie widzę sensu w zakładaniu tam konta. Cud, że mam bloga.
2. Makijaż to u mnie sporadyczność. Mam wrażliwą, atopową cerę, więc reaguje ona różnie na wszelakie substancje. Poza tym cenię naturalność, a co! ;)
3. Mam słabość do Disney'a i ich bajek. Nic na to nie poradzę. Co prawda nie jest to fascynacja tak intensywna jak za lat dziecięcych (a może jest...), ale nadal dobrą bajką nie pogardzę ;)
4. Nie przepadam za imprezami (mało powiedziane). Oczywiście lubię się powygłupiać w gronie najbliższych znajomych, pogadać i spędzić razem czas, ale te 'typowe' imprezy to już nie dla mnie. Poza tym nienawidzę disco-polo więc gdy trzeba do tego tańczyć, uciekam gdzie pieprz rośnie :)
5. Nie umiem ugotować praktycznie niczego. Na poważnie. Coś tam niby zrobić umiem, ale jest to poziom tak denny, że aż wstyd się przyznać. Ale za to baaaardzo lubię jeść ;)
6. Moim kolejnym dziwactwem jest fakt, iż w dobie photoshopa nie obrabiam zdjęć komputerowo. Po prostu lubię poeksperymentować z ustawieniami w aparacie typu balans bieli, ISO, czas otwarcia migawki. Zdarza mi się 'podrasować' zdjęcie, gdy kadr jest niczego sobie a niestety nie miałam czasu na zabawę z ustawieniami (dodaję wtedy o tym wzmiankę w poście). Ewentualna obróbka polega na dodaniu podpisu.
7. Choć uwielbiam robić zdjęcia to sama nienawidzę być fotografowana. Czuję się wtedy skrępowana i zawsze wychodzę beznadziejnie. Nie pomaga mi również fakt, iż jestem niefotogeniczna. I te wszystkie szkolne zdjęcia legitymacyjne- dowód na to, że można wyglądać jak przygłup nawet gdy wiesz, że ktoś robi ci zdjęcie.
To by było na tyle. Aaa tak, wspominałam kiedyś, że chcę wprowadzić jakieś zmiany i od tamtego czasu myślę nad nową nazwą i nagłówkiem więc jeśli coś się zmieni to jesteście poinformowani ;) Muszę po prostu odnaleźć się w blogowej społeczności, a nie chcę zatracić własnego 'ja'. W najbliższym czasie natomiast możecie spodziewać się postów z wymienionymi w pierwszym akapicie pracami. 

Zerknij i tutaj

28 komentarze

  1. Punkt 5 i 7 to cała ja! :) Więc mamy coś wspólnego.
    Jak ta butelka została wykonana? Jest świetna, masz talent :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klasyczny decoupage, trochę farby, górna warstwa serwetki, klej, wstążka i gotowe :)

      Usuń
  2. Punkt 7 - pjona XD

    Butelka świetna, zazdroszczę talentu, jak ty ją wykonałaś?

    Ale za jedną rzecz z Twojego bloga wszyscy znajomi i bliscy mnie przeklną - za to, że będę im śpiewać Mana Mana :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pjona :D
      Odsyłam do góry jeśli chodzi o wykonanie butelki ;)
      Cieszę się bardzo (znaczy nie to, że cieszy mnie fakt iż znajomi i bliscy Cię przeklną :D) bo ja 'mana mana' śpiewałam długi kawał czasu, nawet w szkole ;) Ale jak można tego nie lubić? :D

      Usuń
  3. Jeju, pomijając różnicę wieku, jesteśmy identyczne :) Śliczna butelka jak zwykle, zdjęcia idealne, ale ja się pytam co takie przerwy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;)
      No właśnie, sama siebie się pytam :D Świruję po prostu i tyle. Moja doba trwa za krótko a że lubię dłużej pospać... ;)

      Usuń
  4. Wspaniale ozdobiona butelka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Heh, fajne porównanie z tym yetim :D.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładna ta butelka, wręcz perfekcyjnie wykonana. Masz talent :)
    Każdy człowiek jest jedyny w swoim rodzaju, jak mówi mój dziadek: "ile ludzi tyle charakterów" i należy to uszanować, jednakże innym niekiedy przychodzi to z trudem...

    OdpowiedzUsuń
  7. Butelka jest piękna, nawet bez lakieru! :) A zdjęcia jak zwykle świetne; )

    OdpowiedzUsuń
  8. buteleczka jest śliczna :) jestem ciekawa tegorocznych wyrobów XD
    spoko to nie są najdziwniejsze rzeczy, myślę, że o mnie znalazłoby się 100 dużo dziwniejszych ^^
    a Disneya też kocham ♥

    OdpowiedzUsuń
  9. Trzy i cztery :D
    Butelka jest naprawdę fajna. Bardzo śliczny obrazek wybrałaś. :)
    Manamana, tutu tururu <3

    OdpowiedzUsuń
  10. piękna butelka :)
    dzięki za odpowiedź na nominację :)
    może dodasz post jak "bawisz się" z ustawieniami aparatu? :) ja jestem w tym temacie zielona, w przerwie świątecznej mam zamiar się dokształcić ;)
    również cenie naturalność, ale nie chcę straszyć otoczenia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ;)
      Fajny pomysł, postaram się, chociaż ja też jestem zielona w tym temacie ;) Zamiast trzymać się jakichkolwiek zasad i wytycznych to wszystko robię po swojemu :)
      Haha, no fakt, zdarza się, że wyglądam jak zombie ;)

      Usuń
  11. Mój makijaż to całkowite minimum: tusz do rzęs, bo bez tuszu moje rzęsy nie istnieją (nie żeby w z tuszem wyglądały jakoś fajnie...) i korektor pod oczy (wielkie wory od urodzenia - mój największy "atut") :) Imprezy to zupełnie nie mój klimat ! Ok, nie byłam na żadnej :D Ale kurcze mam 17 lat i nie kręci mnie to co robią moi rówieśnicy. Alkohol, tańczenie, lizanie się z kim popadnie i wchodzenie w ściany (ja robię to nawet bez alkoholu)
    ***
    Dziękuję za przemiły komentarz, you made my day ! :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Butelka wyszła cudnie :) Też powoli wprawiam się w świąteczny klimacik, ale jeszcze żadnych świątecznych ozdób niestety nie zrobiłam... Z fotografowaniem mam tak samo tak ty, jakoś jak ktoś mi robi zdjęcie to prostu nie wiem co mam zrobić i zawsze wychodzę jak przymuł :<

    OdpowiedzUsuń
  13. Butelka wyszła ślicznie :)
    Jeśli chodzi o masę solną, to mój przepis jest taki: szklanka soli, szklanka mąki (zwykłej pszennej), pół szklanki wody :) konsystencja plasteliny :) Ale jest wiele innych przepisów! Zapraszam Cię na stronę innej blogerki, Agnieszki: http://www.masa-solna.pl/, gdzie możesz znaleźć ciekawe porady dotyczące masy solnej :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jestem tu pierwzszy raz i już wiem, że nie ostatni (o ile nie zrealizujesz oczywiście swojego zamiaru zamknięcia bloga). Uwielbiam Twój sposób pisania i poczucie humoru. A butelka śliczna. Nie przeładowana, nie świecąca jak *&(*^^* Idealna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) Takie komentarze bardzo motywują do pracy :) Tyle miłych słów na raz :)
      Już dawno porzuciłam ten zamiar ;) Za to teraz piszę rzadziej, ale piszę :)

      Usuń
  15. Dzięki za komentarz ;)
    bardzo fajny blog i post! Butelka jest bardzo ładna :)

    http://mademoisellejuliet.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajna ta Twoja butelka;) u mnie przygotowania do świat w tyle ale mam nadzieję, że nadrobię;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dźizas. oprócz 1szego punktu to jestem kubek w kubek jak Ty! ;O Nie jestes sama. Czyli nie jesteś dziwak ;) a jak zamkniesz blog, to Cię po mailu namierzę i zmuszę do ponownego otwarcia! a co! :) Mam masę znajomych, wyznających podobne wartości. nic dziwnego, że odczułam z Tobą więź od samego początku! Ja Cię normalnie moim ziomkom przedstawię! ;-) Butelka fantastyczna! Nada się do toastu, jak w końcu dobierzesz się do mojej mailowej wiadomości ;) Mocny hug dla Ciebie! bye-bye!

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetna butelka :) A co do faktów to również jestem kulinarnie upośledzona :<

    OdpowiedzUsuń
  19. strasznie mi się podoba! gotować też nie umiem, jestem typem niejadka, więc wiele mi to szczęścia nie potrzeba:D
    ps. chcę zobaczyć Twoje zdjęcie!:D nie wiem jak wygląda autorka bloga(:

    OdpowiedzUsuń
  20. Butelka wygląda świetnie :)
    Ja też nienawidzę być fotografowana, przed aparatem lub kamerą zawsze uciekam i nie daję się nikomu sfotografować ;p

    OdpowiedzUsuń
  21. Mnie od 1 stycznia czeka epoka osiemnastek - "nie mogę się doczekać" :D Zapewne będę się na nich "świetnie bawić" :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Och, nie bój nic! Znam masę ludzi rozsypanych po całej Polsce, którzy właśnie są tacy jak my. Jakbyśmy się kiedyś wszyscy spotkali, to... nie wiem co by było, ale byłoby niebezpiecznie...zabawnie ;) I nagle polubilibyśmy imprezy... Bo impreza to świetna sprawa - w odpowiednim gronie ;) buziaki!:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie! :)
Obserwacji za obserwację mówię nie. Jeśli chcesz zaobserwować mój blog, będzie mi bardzo miło, ale jeśli zrobisz to dlatego, że Ci się podoba, nie dlatego, że liczysz na rewanż.

Translate