Lublin

16:40


2 dni w Lublinie. 501 zdjęć. Poszalałam.
Ale zacznijmy od jakiegoś sensownego początku.
Miał być trip po Polsce, z przyjaciółką, kilka największych miast Polski. Ale w życiu, jak to w życiu, bywa różnie. Tym sposobem zamiast na 4 aglomeracjach, spoczęłyśmy na jednej.
Ciągłe łażenie na lody, zaglądanie w każdą uliczkę i znajdywanie kadrów dosłownie co 5 kroków- to cechy charakterystyczne wycieczek z moją osobą. Gratuluję tym, którzy potrafią to przetrwać.
Ale dosyć gadania, zostawiam Was ze zdjęciami i zapowiadam- na tym nie koniec!








Zerknij i tutaj

10 komentarze

  1. Piękne zdjęcia i podróż po Lublinie.

    OdpowiedzUsuń
  2. piękne zdjęcia! ;-) Rozumiem, że dobrze się bawiłąś? ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki! ;)
    Pewnie, chociaż minusem tej wycieczki była pogoda- zmarzłyśmy, że hej :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne zdjęcia! :D Będę miała okazje zwiedzić Lublin pewnie niejeden raz, bo moja przyjaciółka tam będzie studiować i już wiem, że naprawdę warto odwiedzić to miasto :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedy przyjechałam do Lublina pierwszy raz miasto mnie oczarowało :) Teraz mieszkam niedaleko a urok nadal nie prysł :) Nawet ślub biorę w Trybunale, a pomysł ten wpadł podczas pierwszej wizyty ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z chęcią odwiedziłabym Lublin, świetnie go ujęłaś na zdjęciach. :D
    Ja mam plan zwiedzać tylko z aparatem analogowym i kliszą 24 klatek, żeby nauczyć się robienia dobrych ujęć bez zużywania dużej ilości czasu. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie fajny pomysł, ale nie wiem czy bym tak potrafiła :D Lubię tą radość z samego fotografowania i cenię ją sobie bardziej od efektów, dlatego czas w aspekcie fotograficznym to dla mnie pojęcie względne ;)

      Usuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie! :)
Obserwacji za obserwację mówię nie. Jeśli chcesz zaobserwować mój blog, będzie mi bardzo miło, ale jeśli zrobisz to dlatego, że Ci się podoba, nie dlatego, że liczysz na rewanż.

Translate